Zbiórka StaraZbiórka-NowaPodLinkiemNiżej - miniaturka zdjęcia

StaraZbiórka-NowaPodLinkiemNiżej Jak założyć taką zbiórkę?

Kolaż zdjęć przedstawiających różne etapy leczenia.

StaraZbiórka-NowaPodLinkiemNiżej

267 960 zł  z 280 000 zł (Cel)
Wpłaciły 4 572 osoby
Wpłać teraz Udostępnij
 
Diana Kidacka - awatar

Diana Kidacka

Organizator zbiórki

MARTWICA i PRZESZCZEP KOŚCI
UWAGA: Nowa ZBIÓRKA NA DALSZE leczenie👉 https://pomagam.pl/wyrwanieosemki

"Ta" tutejsza zbiórka PRZESZCZEP kości skończy się po osiągnięciu kwoty potrzebnej na kwiecień-maj, czyli ostatnie opłaty za operację i teraźniejszy wydatek. Fundusze potrzebne na DALSZE leczenie zostały przełożone na drugą zbiórkę, by nie duplikować potrzeb. Przeszczep "odcinam" kreską i walczę z jego powikłaniami z  Pomocą pod linkiem 👉 https://pomagam.pl/wyrwanieosemki

DZIĘKUJĘ Wszystkim za ogrom wsparcia 🖤♥️

___________________________

Mam 34 lata, moje życie zmieniło się dramatycznie po wyrwaniu zęba „na raz”. Zabieg zakończył się złamaniem żuchwy, a brak odpowiedniej diagnozy i opóźnione kilkukrotnie leczenie lub jego utrudnianie doprowadziły do zakażenia, zapalenia, a finalnie i martwicy kości. Konieczny był przeszczep, który miał miejsce tylko dzięki wsparciu Ludzi i prawidłowej diagnozie lekarza.


Operacja była niezwykle skomplikowana – często porównywana do zabiegów stosowanych u pacjentów onkologicznych – i niestety pozostawiła liczne uszkodzenia nerwów, mięśni i tkanek m.in. twarzy, biodra i nogi. Nie jestem pacjentką onkologiczną, a powikłania, które przeszłam, były całkowicie ponad to, co mówiono przed zabiegiem 🙁 . Po przeszczepie zostałam sama, bez rzetelnej dokumentacji, za to z bólem, który towarzyszy mi 24/7, i z zaleceniem „biegania” – mimo że każdy dzień, a już szczególnie ruch wywołuje ogromne cierpienie, mając już “nie tylko” ból żuchwy, ale i całą resztę, z zakresu różnych specjalności, będąc niemal przykłuta do łóżka.

Od miesięcy zmagam się z bólami, pieczeniem, ciągnięciem i nerwobólami m.in. twarzy, żuchwy, języka, oka, ucha, policzka, wargi, szyi, głowy, gardła, brzucha, pośladka, pachwiny, biodra i nogi. Każde słowo czy próba jedzenia to ból, którego nie da się opisać, mam wrażenie przygryzienia języka całą dobę, a gdy już uda mi się zasnąć mimo bólu - wybudza mnie inny ból i już nie mogę zasnąć. Poruszam się o kulach lub wcale, jazda wózkiem jest zbyt bolesna, a krzywy chód, nierówne siedzenie i wymuszona pozycja powodują postępujące bóle w kręgosłupie. Kiedyś pełna życia i tematów do rozmów, dziś ograniczam rozmowy do minimum, bo jest to okupione większym cierpieniem. Codzienne funkcjonowanie jest dramatycznie utrudnione, a mój stan psychiczny pogarsza się – cierpienie przerodziło się w depresję i poczucie bezsilności, które rośnie w miarę upływu czasu i doświadczeń. 

Za mną wiele operacji, i choć się boję, to marzę o tym, by odzyskać możliwość normalnego życia – bez bólu, strachu i ograniczeń. Chcę uratować żuchwę, uniknąć dalszych powikłań, móc mówić, jeść, chodzić, uśmiechać się i po prostu żyć. Potrzebuję środków na leczenie, rehabilitację, leki, pobyty, wizyty specjalistyczne i zabiegi, które NFZ nie finansuje z grubsza w wymaganym terminie lub zakresie. Każde badanie, konsultacja, lek czy sprzęt generują ogromne koszty, a czas na niektóre procedury jest ograniczony. Koszty są trudne do oszacowania, sytuacja zmienia się dynamicznie, zależnie od tego, co uda mi się, próbując z całych sił, ogarnąć w kraju. 

Dalsza diagnostyka i leczenie powikłań oraz eliminacja bólu to jedyna szansa, by zatrzymać postęp problemów, odzyskać sprawność i zdolność do pracy. Każda złotówka i każde udostępnienie zbiórki przybliża mnie do życia bez cierpienia i nadziei na normalność. Trzymam się resztki nadziei, że odzyskam choć część dawnej sprawności, żeby po prostu móc żyć, pracować, realizować pasje i mieć zwykłe życie. Wystawienie się publicznie z moją historią jest ogromnie trudne, ale bardziej żałowałabym, gdybym nic nie zrobiła – gdybym nie poprosiła o pomoc albo zamknęła zbiórkę i zrezygnowała z walki. Każdy dzień pełen jest stresu i niepewności.

Z całego serca dziękuję za każdą pomoc, dobre słowo i wsparcie. 

Każda pomoc to  krok bliżej powrotu do zdrowia i normalnego życia i ziarenko do przetrwania tego trudnego czasu i wiary, że jeszcze będzie normalnie. ❤️ Moim największym pragnieniem jest po prostu żyć i cieszyć się życiem – bez bólu, strachu i ciągłej wykańczającej walki. 

___________________________________________________________

Prośby i aktualizacje (wybrane)

Apel 30.07.2024
 Proszę o pomoc w ratowaniu mojej twarzy, zębów. Dzień bez bólu pozwoli mi też wrócić do pilnego leczenia innych chorób, jak guz kręgosłupa czy endometrioza. Te dwie operacje to moja ostatnia szansa na normalne życie. Dziękuję za każde wsparcie – finansowe, mentalne, modlitwę. ♥️

Aktualizacja 08.2024
 Jestem po operacji – spuchnięta, z utratą czucia i bólem języka, podniebienia i nogi, z zaburzeniami mowy i niedowładem.  [...] Biodro bardzo boli, ale żyję z nową kością! ♥️

Aktualizacja 09.2024
 Wciąż trwa weryfikacja skuteczności zabiegu. Twarz piecze, występują stany zapalne, porażenie nerwów, zaburzenia mowy, ruchu i czucia. Leczenie nerwów jest trudne i wymaga czasu. Ostatnie miesiące są bardzo ciężkie psychicznie i fizycznie. Boję się, że nie wycięto całej martwicy [...]

Aktualizacja 02.2025
 Podczas przeszczepu doszło do poważnych uszkodzeń nerwów i mięśni twarzy, biodra, brzucha i uda. [...] Mimo próśb komplikacje nie zostały wpisane w dokumentację. Żyję w bólu, walcząc o powrót do normalnego życia, ale potrzebuję dalszego leczenia i kolejnych operacji.

Apel 02–04.2025

 Potrzebne są środki na operacje, diagnostykę, badania, poszukiwania, rehabilitację i terapię. Nie mam od dawna już możliwości pracy, zostałam znacznie niepełnosprawna – zbiórka to moja jedyna szansa na powrót do możliwie najwiekszego zdrowia. Dziękuję za każdą pomoc. ♥️

Prośba 14.05.2025 

Wydatki na leczenie już dawno przekroczyły to, co wyobrażałam sobie rok temu, gdy naiwnie wierzyłam, że przeszczep to ratunek i że w razie powikłań nie zostanę bez pomocy. Ale zostałam. I choć spotkałam na swojej drodze lekarzy z ogromnym sercem i kompetencjami, to system nie raz ich blokował lub nie wiedzieli, jak pomóc. A przede mną jeszcze długa droga, której się boję.

Nie wiem, na co mam przeznaczyć ostatnie środki: na wizyty, rezonans, leki, rehabilitację, a może jedzenie? Bo nie starcza na wszystko.

A czas się kończy – niektóre opcje leczenia są możliwe jeszcze tylko przez określony czas.

Jestem potwornie zmęczona, bezsilna. I bardzo się boję. Nie mówię o wszystkim, bo nie mam sił i się boję.

Słyszałam raz w szpitalu komentarze typu: „O, to ta pani ze zbiórki”. I wtedy zastanawiałam się, czy dobrze zrobiłam, że o pomoc poprosiłam. Ale myślę, że o wiele bardziej żałowałabym, gdybym nie zrobiła nic, gdybym nigdy nie poprosiła o pomoc lub zamknęła zbiorkę po lecie i odmówiła sobie walki. Poznałam pacjentów, którzy doświadczyli podobnego umniejszania, pomijania, lekceważenia. Zbyt łatwo unieważnia się ból pacjenta. A potem zostaje się samemu — z powikłaniami i utratą zdrowia.

Nie wiem, co będzie dalej. Czekam na wyniki, czekam na odpowiedzi, czekam na lepsze dni. W międzyczasie — ogrom rzeczy do załatwienia, na które powoli brak mi sił. Ale dziękuję.

Dziękuję każdemu, kto pomógł mi dotąd przetrwać ten niewyobrażalnie trudny czas. Za każdą wiadomość, wpłatę, gest. ♥️


Dziękuję z serca!❤️

___________________________________________________________

FINANSE 
(etapy numerowane od rozpoczęcia zbiórki, nie wyrwania zęba - początkowe koszty i straty ponisiłam sama, do kiedy dałam radę)

  • I etap (pkt. 6): Przeszczep kości z biodra – koszt ok. 125–150 tys. zł (operacja, rehabilitacja, leki, żywienie specjalne…).
     Stan na 30.07.2024: 126 836 zł czyli idę na przeszczep! Dziękuję!!! ❤️

  • II etap: Implanty, Dojazdy, rehabilitacja, konsultacje, leki, terapia, kolejna operacja kości  – wsparcie umożliwiło częściową realizację, zebrano na ten etap ok. 110 tys. zł od sierpnia 2024 - tej kwoty już nie ma na subkoncie - dzięki niej i temu wsparciu mogłam zrobić niezbędne badania, odbyć dziesiątki konsultacji u specjalistów w całej Polsce, również uzyskać kluczowe wsparcie psychologiczne i psychiatryczne, wykupić leki. Dziękuję!❤️ Niestety, to wciąż nie koniec walki.
    ----- KONIEC tych etapów na saldzie wydanych 223 tys zł ----

  • III etap: Diagnostyka i leczenie powikłań przeszczepu – start od 223 tys. zł na dzień 5.04.2025. Niezbędne jeszcze 120-170 tys.. 
    Koszty są trudne do oszacowania, sytuacja zmienia się dynamicznie.
    Zakres: leczenie powikłań, zatrzymanie postępu uszkodzeń, kolejne operacje (w tym dwie pilne), dalsza specjalistyczna diagnostyka i rehabilitacja. Psychoterapia.
    Stan zdrowia uniemożliwia pracę, zbiórka jest jedynym źródłem wsparcia. Ze względu na chęć transparentności zdecydowałam nie uruchamiać nowej zbiórki na ten cel, a zostać przy poprzedniej zrzutce na leczenie powikłań ekstrakcji zęba...

Bardzo cierpię, i nie wyobrażam sobie, aby tak miało zostać… Dzięki dotychczasowej pomocy (pkt. II) przeszłam już wiele badań i konsultacji, ale walka trwa. Dziękuję za każdą wpłatę, dobre słowo i modlitwę. ♥️

"Pomaganie jednej osobie może nie zmienić całego świata, ale może zmienić świat tej jednej osoby." ♥️

"Nie jest bezużyteczny na tym świecie nikt, kto ulży ciężarowi drugiego człowieka.". Charles Dickens

"Siła nie pochodzi z wygranej. [...] Kiedy przechodzisz przez trudności i decydujesz się nie poddawać, to jest siła.". Arnold Schwarzenegger


____________________________________________________________


Dziękuję Państwu za wsparcie.❤️


_____________________________________________________________________

Część wydatku dla szpitala 08.2024 (nazwa placówki z wiadomych w/w od roku przyczyn zamazana, przynajmniej dopóki nie nastąpi koniec leczenia):







Aktualizacje


  • Diana Kidacka - awatar

    Diana Kidacka

    14.04.2026
    14.04.2026

    A miało być tak pięknie... W sierpniu 2024 dzięki także Twemu wsparciu mogłam przejść przeszczep kości po usunięciu zęba. Pamiętam ten moment jako czas, w którym mogłam przygotować się do operacji bez lęku o finanse.

    Niestety po zabiegu pojawiły się poważne "powikłania", na które nikt mnie nie przygotował. Zamiast dalszego leczenia rozpoczęła się walka z czasem, bólem 9/10 i kolejnymi "objawami bez odpowiedzi". Dzięki zebranym środkom mogłam przejść część diagnostyki, za co jestem bardzo wdzięczna ❤.

    Od przeszczepu kości mierzę się z rozległymi skutkami uszkodzeń — porażeniami i uszkodzeniami nerwów i mięśni twarzy oraz biodra, koniecznością wielokrotnych podróży i leczeniem w różnych miejscach w kraju, często na własną rękę... To bardzo trudny, wyczerpujący, wieloetapowy proces przez rozległość i skalę skutków.

    Gdybym miała to opisać, ten przypadek i traumatyczne zdarzenia mógłby „obdzielić” wiele osób. Ale życie nie czeka, a powikłania same się nie cofają.

    Mam bardzo mało czasu na kolejne kluczowe etapy leczenia (także zagraniczne). Kontynuuję zbiórkę: 🔗 zrzutka.pl/z/osemka oraz 1,5% podatku i darowizny przez Fundację Avalon: 🔗 fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/diana_kidacka_21533/.

    W mojej sytuacji czas oznacza różnicę między leczeniem a trwałymi, NIEODWRACALNYMI niebawem zmianami, jeśli nie zdążę. Niektóre powikłania udało się zatrzymać, inne są nieodwracalne, a pozostałe wciąż wymagają pilnego działania w określonej kolejności.

    Równolegle prowadzę też sprawy formalne i systemowe (NFZ, instytucje, odwołania), co przy bólu i ograniczeniach jest dodatkowym obciążeniem, ale koniecznym dla kontynuacji leczenia.

    Podchodząc do tego odpowiedzialnie, chcę też zaznaczyć, że ta właśnie zbiórka nie jest już wykorzystywana do leczenia — etap, którego dotyczyła, został zakończony i nie powinien wprowadzać w błąd. Stąd ta wiadomość, a następnie zapewne zamknięcie tej zbiórki. Zapraszam serdecznie i proszę o niezostawianie mnie w tej drodze, która nie zależy ode mnie. Póki mogę, walczę.

    Dziękuję każdej osobie, która jest ze mną — od początku, w trakcie i teraz.
    Nie poddaję się, ale sama nie jestem w stanie przejść tego dalej. Na pewno nie w strachu o finanse, bezsilności w leczeniu, ogromie obaw. Mimo tego, co mnie spotkało, pragnę mieć w sobie serce człowieka, spokój w głowie i poczucie bezpieczeństwa o przyszłość. Dlatego proszę o pomoc.

    Dziękuję ❤
    Diana
    ______________________

    🔗 Zrzutka na PILNE procedury

    https://zrzutka.pl/z/osemka

    🔗 1,5% podatku i inne formy wsparcia

    https://www.fundacjaavalon.pl/nasi_beneficjenci/diana_kidacka_21533/

    Zdjęcie aktualizacji 187 973

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    16.03.2026
    16.03.2026

    Duzo sily !! Dasz rade

    • Diana Kidacka - awatar

      Diana Kidacka - Organizator zbiórki

      17.03.2026
      17.03.2026

      Dziękuję <3 <3 Na dniach ta zbiórka zostanie usunięta, zamykając tamten etap. Dziękuję za wsparcie

  • Marta - awatar

    Marta

    29.05.2025
    29.05.2025

    Nie wyobrażam sobie, przez co przechodzisz. Trzymam kciuki i mam nadzieje, ze dozbierasz. Sciskam.

    • Diana Kidacka - awatar

      Diana Kidacka - Organizator zbiórki

      29.05.2025
      29.05.2025

      Dziękuję Marta! 💔💐🙏 Żyję z tym tyle, a ciężko mi nadal się budzić pp 4h max snu i zderzak z rzeczywistością, jakby to był zły sen 😭. Utworzyłam nową zbiórkę tutaj zamykam na ostatniej operacji itd. pomagam.pl/wyrwanieosemki Dziękuję za wsparcie!! 💐

  • Hubert - awatar

    Hubert

    29.05.2025
    29.05.2025

    Dobrze, że założyłaś nową zbiórkę. Niestety w natłoku spraw codziennych zapominamy o tej sprawie, mimo, że każdy jest z Tobą w tym bólu i cierpieniu. Trzymam za Ciebie kciuki i czekam z niecierpliwością na wiadomość, że już jest po wszystkim i wróciłaś do zdrowia. Pamiętaj nie poddawaj się. Jeszcze będzie pięknie.

    • Diana Kidacka - awatar

      Diana Kidacka - Organizator zbiórki

      30.05.2025
      30.05.2025

      Dziękuję ♥️💔🖤

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    20.05.2025
    20.05.2025

    Podziwiam Twojego Ducha walki! Dużo zdrowia

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    19.05.2025
    19.05.2025

    Życzę Ci dużo siły i szybkiego powrotu do zdrowia! 🍀❤️

267 960 zł  z 280 000 zł (Cel)
Wpłaciły 4 572 osoby
Wpłać teraz Udostępnij
 
Diana Kidacka - awatar

Diana Kidacka

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 4 572

Mk - awatar
Mk
30
Sabina - awatar
Sabina
100
Add alt here
Dołącz do listy
Andrzej - awatar
Andrzej
30
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
24
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Joanna - awatar
Joanna
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

People

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

People

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl